Pithorrówna?
Ja się swoim potomkiem jeszcze nie mogę pochwalić niestety, inna sprawa że jakoś mi się do niego nie pali
Ja się swoim potomkiem jeszcze nie mogę pochwalić niestety, inna sprawa że jakoś mi się do niego nie pali
AD 1905 said:Kto to jest Kaczmarski albo mi coś umkneło, albo co
Halibutt said:No to skoro już się chwalimy zdjęciami, to ja się pochwalę dziadkiem.
![]()
Dziadek i jego Vickers E. To się nazywa maszyna!
Pozdrawiam
A i owszem, pod Maczkiem. Ale jego historia niestety się trochę pokomplikowała: do czerwca był dowódcą czołgu. Niestety, O! polski losie! postanowił robić karierę w armii i zgłosił się do szkoły podoficerskiej. Egzaminy miał zdawać bodaj trzeciego września, więc dostał jakiś meldunek do doręczenia gdzieś w okolice Poznania. Dojechał na miejsce, ale mu się wojna zaczęła, a on spieszony. Oczywiście meldunku nie było już komu dostarczyć, bo A.Poznań już się zaczęła przygotowywać do wymarszu, a i nie był on już zbyt aktualny, więc dawaj gonić swoją jednostkę. Dokoła wojna, Sztukasy nisko latają, a dziadzio leci za swoim czołgiem. Oczywiście jednostka już dawno odmaszerowała z miejsca postoju, więc trochę się musiał nabiegać. W końcu dogonił swoich... 16 września.Visuz said:Mam nadzieję że Twój dziadek sporo niemieckich panzerów zlikwidował przy pomocy swojego Vickersa.![]()
(Czołg fajny, szkoda że ta armatka 47mm miała raczej kiepskie osiągi balistyczne.)
W której jednostce służył? Czyżby pod Maczkiem? O ile pamiętam to właśnie na wyposażeniu brygady Maczka były Vickersy.
Halibutt said:A moja luba o niczym innym nie marzy jak o własnym potomstwie. Ale poczekam aż zmieni zdanie co do imion. Kryspin? Czy ktoś w ogóle słyszał o dziecku o imieniu Kryspin?!
A jutro w południe pogrzeb Kaczmarskiego... Wybiera się ktoś?
Pozdrawiam
Pomerania Prince said:Wygloda na to ze rodzinne zdjecia zablokowaly nowe posty![]()